Czasem nagle smutniejesz
To jakby dnia ubywa
I nie wiem jak ci pomóc
Więc tylko proszę wybacz
Czasem łzy w twoich oczach
Na krótką chwilę zagoszczą
I nie wiem czy coś mówić
I nawet nie wiem po co
Puszczam wiÄ™ wtedy latwce
Ze śmiechu mego śmieszne
I znowu dnia przybywa
Powietrze staje się lżejsze
I lżejsza staje się wędrówka
Z plecakiem coraz cięższym
Nad domem przysiadła tęcza
Na nieba niebieskiej gałęzi
Baby w biodrach mocarne
odpoczywajÄ… przy sianie
upałem całkiem zemdlone
drzemią przed drugim śniadaniem
Ref.
Siano pachnie
Siano kusi
Siano śpiewa
Siano mruczy
Siano kręci
Siano nęci
Siano budzi coś w pamięci
Pierwszej chłop się ukazał
w gorÄ…cym powietrzu
Szepcze coÅ› do ucha
namawia do grzechu
Druga z mrocznym aniołem
w karty gra o życie
a diabeł złote góry
przynosi kobicie
Trzeciej kosiarz młody
całkiem zawrócił w głowie
a ona panna jeszcze
więc za kosiarzem w ogień
Ref.
Baby choć w bodrach mocne
i nie bite w ciemie
z siana się wygrzebały
i wróciły na ziemię
A na ziemskim padole
już baby wiedzą co grane
więc żeby mieć święty spokój
samy wypchały się sianem
Ref. x2
Na koniec - rozwiÄ…zano teatr
Więc cała w sztucznych ogniach teraz
Kręci się arena cyrkowa
Naszych czasów metafora
Nic tu na pewno wszystko na niby
Małpa jest cyrku idolem
Karzeł podkręca szatańską korbkę
Arena toczy się kołem
Niczym piłeczki w palcach żonglerów
Duszyczki nasze wirują wkoło
Życie przestało być sztuką
I stało się sztuczką cyrkową
Dwie siostry syjamskie: prawda kłamstwo
WbiegajÄ… w zwinnych podskokach
Nikt nie odróżni jednej od drugiej
SÄ… w jednakowych trykotach
Bóg gdyby nawet w krzaku ognistym
Pojawił się między nami
Mówilibyśmy że to magik
KolejnÄ… sztuczkÄ… nas mami
Lecz dokąd można w cyrku żyć
Pytamy stojąc na głowie
Słyszymy drwiący błazna śmiech
I to jedyna odpowiedź