Noc taka wierna

Jak czarna suka
Kły jej tylko iskrzą
Szalone gwiazdy

Księżyc o jodłę
Zaczepił rogiem
Trudno mu będzie
Za górę się zaszyć

A na balkonie
Ktoś całkiem blady
Gra sam ze sobÄ…
W otwarte karty

Kierowa dama
Wypadła z talii
Lecz trzeba liczyć
Na pomyślne wiatry

Cicho w uzdrowisku
O tej porze roku
Lokal "Pod Kogutkiem"
Pusty już prawie

Do gości ostatnich
Przysiada się wrzesień
Miasteczko na klucz
Zamknęły żurawie









Zwalić by można się z nóg

Co rusz,
Co krok.

Co noc,
To szloch
I rozpacz.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.

Zginąć by można jak nic:
Do żył
Jest nóż.

Lub w dół
Na bruk
Z wysoka.

Ale czy warto?...

Jechać by można do miast
Lub w las,
Na błoń.

Na koń
I goń
Nieboskłon.

A!e czy warto?...