Coraz krótsze listy od Ciebie

piszesz że ogrodnik umarł
nikt się tej śmierci nie spodziewał
nawet kwiaty które sadził wczoraj

piszesz jeszcze ze jesień jest ładna
po ogrodzie po sadzie szaleje
jabłka nad ranem strąca
wszystkie powoli woła do siebie

u Ciebie też ze zdrowiem krucho
wiem - choć o tym nie wspominasz
poszarpane całkiem twoje nerwy
i jeszcze innych sto spraw

coraz rzadsze listy od Ciebie
listonosz tu chyba nic nie winien
coraz krótsze listy od Ciebie
szukamy się już tylko we mgle










Zwalić by można się z nóg

Co rusz,
Co krok.

Co noc,
To szloch
I rozpacz.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.

Zginąć by można jak nic:
Do żył
Jest nóż.

Lub w dół
Na bruk
Z wysoka.

Ale czy warto?...

Jechać by można do miast
Lub w las,
Na błoń.

Na koń
I goń
Nieboskłon.

A!e czy warto?...