Za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
W ciemnej filiżance
huśta się śmierć
pobliska gałąź
ręką jej macha
dlatego lustro
jest takie pokreślone
Mimo wszystko pijÄ™
czarnÄ… herbatÄ™
w czterech ścianach nocy
jest taka mroczna
jak wiersze Trakla
Jest taka mroczna
jak wiersze Trakla
Za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
za oknem
po ogrodzie
pociÄ…g jedzie
drewno wiezie
na trumny
Zwalić by można się z nóg
Co rusz,
Co krok.
Co noc,
To szloch
I rozpacz.
Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Nie, nie - nie, nie warto.
Zginąć by można jak nic:
Do żył
Jest nóż.
Lub w dół
Na bruk
Z wysoka.
Ale czy warto?...
Jechać by można do miast
Lub w las,
Na błoń.
Na koń
I goń
Nieboskłon.
A!e czy warto?...